730 992 150 akademia@rbsport.pl

W ubiegłą sobotę zainaugurowaliśmy zmagania RED BOX Ligi Maluchów (rocznik 2007/2008) w Katowicach. Do rywalizacji przystąpiło ostatecznie osiem drużyn (RBPA Katowice, Sparta Katowice, Ruch Chorzów SA, ROW Rybnik, ŚTS Katowice, ŚTS Katowice II, Piłkarz Sosnowiec oraz Śląsk Świętochłowice), które będą spotykały się w meczach na Hali przy ulicy Spółdzielczości raz w miesiącu.

Rezultaty pierwszej kolejki zmagań:

RBPA Katowice – Sparta Katowice: 0-9 (0-5)

Świętek 4, Krupa 2, Kawulka, Mazik, Gardawski

W pierwszym meczu Ligi Maluchów efektwone zwycięstwo zanotowała Sparta Katowice, która 9-0 pokonała RED BOX Piłkarską Akademię. Pozbawiona kilku podstawowych zawodników drużyna Grzegorza Kowalewskiego nie była w stanie ani na moment zagrozić bardzo dobrze czującym się na hali przy ulicy Spółdzielczości zawodnikom (oraz zawodniczkom) Sebastiana Kawulki. Od pierwszych minut Sparta zepchnęła RED BOX do momentami rozpaczliwej obrony, nie mając większych problemów ze strzelaniem kolejnych bramek. Gospodarze co prawda próbowali się odgryźć, lecz ich akcjom zawsze czegoś brakowało aby zaskoczyć Marcina Pisarskiego. Najlepszym strzelcem Sparty był Szymon Świętek, który w sumie aż czterokrotnie wpisał się do protokołu sędziowskiego.

ROW Rybnik – Ruch Chorzów SA: 4-0 (1-0)

Grajner 2, Paolino 2

Doskonałe, stojące na bardzo wysokim poziomie spotkanie rozegrały ekipy ROWu Rybnik oraz Ruchu Chorzów SA. W grze obu ekip widać było lata treningów, szczególnie w momentach gdy na parkiecie składy z obu stron bliskie były optymalnych. Szybkie akcje oparte na dużej liczbie wymienionych podań raz za razem imponowały licznie zgromadzonej publiczności. O triumfie ROWu zadecydowały detale w postaci skuteczności Amadeusza Grajnera oraz Mario Paolino. To właśnie ta dwójka przesądziła o triumfie 4-0, solidarnie po dwa razy wpisując się na listę strzelców. Szczególnie istotne były bramki napastnika Paolino, który na 2-0 i 3-0 podwyższył na początku drugich 13 minut. Te dwa gole na dobre odebrały Ruchowi szanse na udany finisz, gdyż nie sposób było podopiecznym Roberta Krajcera w takich okolicznościach odrobić aż trzy gole straty.

ŚTS Katowice I – ŚTS Katowice II: 4-1 (2-0)

Rejdak, Kuczek, Aust, Choroszyński – Wróbel

W bratobójczym starciu dwóch ŚTSów Katowice, lepszy okazał się ten Pierwszy, ogrywając “Dwójkę” 4-1. Ogromny wpływ na ostateczny triumf “Jedynki” miał sam początek zawodów. To właśnie wtedy na listę strzelców wpisali się Oskar Rejdak oraz Tymon Kuczek, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 2-0. Po zmianie stron mecz ten na dobre się rozstrzygnął. Trafienia Piotra Austa oraz Cypriana Choroszyńskiego zapewniły ŚTSowi I zwycięstwo, którego rozmiary zniwelował tuż przed końcową syreną Karol Wróbel. Pomimo dośc wyraźnego triumfu “Jedynki” 4-1, oba zespoły pokazały całą masę ciekawych, płynnych akcji. W meczach takich jak ten o ostatecznym wyniku decydują detale, w których odrobinę lepsi byli reprezentanci “Jedynki” i to oni dopisują do swojego stanu posiadania trzy punkty.

RBPA Katowice – Piłkarz Sosnowiec: 0-8 (0-4)

Kraszewski 3, Guzik 2, Szafran 2, Cieślik

Nie zdołali pozbierać się po porażce ze Spartą zawodnicy RED BOX Piłkarskiej Akademii z Katowic, którzy w swoim drugim tego poranka spotkaniu ulegli Piłkarzowi Sosnowiec. Debiutujący tym meczem zawodnicy z Zagłębia rozkręcali się z minuty na minutę. Po dość niemrawym początku od ósmej minuty (bramka Karola Kraszewskiego) zaczęli grać znacznie skuteczniej, już do przerwy prowadząc 4-0. Po zmianie stron “czerwoni” zagrali znacznie lepiej, lecz bramki nadal strzelali zawodnicy Piłkarza. Ostatecznie wygrywają oni 8-0, a najsktueczniejszym zawodnikiem tego spotkania okazał się wspomniany Kraszewski, który w 22 minucie gry skompletował hat-tricka.

ROW Rybnik – Sparta Katowice: 2-2 (2-1)

Paolino 2 – Świętek, Gardawski

W najbardziej dramatycznym meczu pierwszej kolejki Ligi Maluchów zmierzyli się ze sobą ROW Rybnik oraz Sparta Katowice. Oba zespoły przed tym meczem miały po trzy oczka na koncie, dlatego było to typowe starcie “o sześć punktów”. Już pierwsze pięć minut przyniosło aż trzy bramki. Dwie z nich strzelił Mario Paolino, natomiast z drugiej strony goalkeepera ROWu pokonał Szymon Świętek. Po obfitym w gole otwarciu następnie oba zespoły dopadł kryzys skuteczności. Ani jedni ani drudzy nie potrafili udanie zaatakować, a gdy już dochodziło do klarownych sytuacji – na wysokości zadania stawali bramkarze obu ekip. Dopiero na 2 minuty przed końcem dążącej do wyrównania Sparcie udało się strzelić (dość przypadkową) drugą bramkę. Na trafienie Jakuba Gardawskiego ROWowi pomimo zażartych prób aż do końcowej syreny nie udało się już odpowiedzieć i ostatecznie to dramatyczne spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Ruch Chorzów – ŚTS Katowice II: 5-0 (3-0)

Gajda 2, Leks, Białas, Lankocz

W meczu dwóch zespołów, które przegrały swoje mecze otwarcia Ruch Chorzów pokonał ŚTS II. Już druga minuta gry przyniosła otwarcie wyniku. Do siatki katowiczan trafił wtedy Filip Gajda, który aż do końca zawodów imponował ustawianiem się na boisku, oraz precyzyjnym rozgrywaniem akcji ofensywnych swojej drużyny. Z tak grającym Gajdą o triumf Ruchowi było znacznie łatwiej, choć przyznać trzeba że przy odrobinie szczęścia ŚTS II mógł szybko zniwelować wypracowywaną mozolnie przez rywala przewagę. Niestety ani razu nie udało się graczom Marka Porębskiego pokonać goalkeepera z Chorzowa, a Ruch w sumie pięć razy znalazł drogę do siatki ŚTSu, pierwszą kolejkę zmagań Ligi Maluchów kończąc z trzema punktami na koncie.

ŚTS Katowice I – Piłkarz Sosnowiec: 2-6 (0-4)

Podborny, Aust – Kraszewski 3, Cieślik 2, Szafran

Po wygranej w pierwszym meczu z ŚTSem II, pierwsza drużyna katowiczan poległa Piłkarzowi Sosnowiec. Dla ekipy z Zagłębia było to drugie zwycięstwo pierwszego dnia rozgrywek, co każde widzieć ją w gronie głównych kandydatów do złotych medali. Wszystko co najlepsze zespół ten pokazał w pierwszej połowie. Prowadził po niej wysoko 4-0, lekką dekoncentrację w swoich szeregach notując na początku drugich 13 minut. To właśnie wtedy bardzo solidnie w tym czasie prezentujący się ŚTS I strzelił dwa gole, lecz odpowiedź Karola Kraszewskiego przypieczętowała triumf Sosnowiczan. Dwa gole zawodnika z numerem 11 (w całym meczu hat-trick) wyśrubowały finalny wynik do stanu 6-2, co jest najlepszym z możliwych (dwie wygrane) otwarciem Ligi Maluchów w wykonaniu zespołu Piłkarza.

LINK DO GALERII FOTO